Dzień 7. „Będę go zjadł”

2016-01-16 10.30.17

Dzień 7. „Będę go zjadł”

Jakiś czas temu poskarżyłam się, że mam problemy z pamięcią i koncentracją, że czasami brakuje mi sił nawet na wstanie z łóżka. Testuję różne leki, ale żadne nie pomagają na tyle, żeby mogła określić swój stan jako dobry. Ale przecież nie samymi lekami człowiek może się leczyć. Dieta i zdrowy tryb życia to najlepszy lek.

A od czego jest rodzina? Wstałam nieco później niż zwykle, bo moim zdaniem budzik nie zadzwonił ;) Wchodzę do kuchni a tam dwa duże pudełka pełne naturalnego dopingu dla mózgu i całego ciała. Kilka rodzajów olejów (jestem fanką orzechowego, spróbujcie!), suszone owoce, siemię lniane, orzechy, słonecznik, dynia i gwóźdź programu naprawczego dla mózgu i rozkosz dla kubków smakowych- pasta z ciecierzycy z pietruszką i suszonymi pomidorami. Nie wiedziałam od czego zacząć! Spóźnionych Świętych Mikołajem okazała się moja Siostra :)

Kochani, szczególnie Ci, którzy jesteście bliskimi osób chorych. Pamiętajcie, że osoby chore często dużo większej pomocy potrzebują właśnie w takich małych codziennych sprawach jak utrzymywanie diety, odpowiedniego trybu życia, aktywności fizycznej. Nie jest łatwo przestać palić, kiedy wszyscy naokoło Ciebie palą albo przestać jeść tak negatywnie wpływające na osoby z SM utwardzone zwierzęce tłuszcze, które czyhają na nas na każdym kroku: ciastka, chipsy, ciasta i wszystko inne co zawiera na przykład margarynę, kiedy kuchnia jest nimi wypchana po brzegi. Pamiętajcie o tym i postarajcie się wspierać też w takiej codziennej walce z chorobą, bo ta walka jest najważniejsza, bo najbardziej wpływa na nas i nasze zdrowie. Przy okazji może sami skusicie się na zdrowsze odżywianie? ;)

Pewnie część z Was wie, ale nie wszyscy, skąd się wzięło „będę to zjadł” na karteczkach przyczepionych do olejów. U mnie ten filmik nieustannie wywołuje uśmiech na twarzy. Zobaczcie sami ;)

 

Ćwiczenie 7:

Życie to wieczna podróż. Nie tylko ta w przenośni, ale też fizycznie. Zastanówcie się jakie miejsca wywołały w Was największy zachwyt? To nie musi być wcale odległe miejsca. Ja jak wstałam dziś i wyjrzałam przez okno, zobaczyłam śnieg i pięknie oblepione tym białym puchem drzewa od razy pomyślałam o bieganiu zimą w Kampinosie <3

 

Teraz idę cieszyć się zimą. Nie wiadomo jak długo z nami zostanie :)

Podziel się z innymi
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>