Jak zrobić szczęście w 100 dni?

2016-01-07 22.19.01

Wydaje Wam się, że jak rok zaczyna się od kontuzji obu kolan, utraty swojej ukochanej pasji, odejścia z pracy, zdania sobie sprawy, że nie napisze się magisterski w terminie to będzie zły rok? Nic bardziej mylnego. W tym całym zamieszaniu zdrowotno-zawodowo-uczelnianym postanowiłam za złość temu splotowi wydarzeń poszukać swojego szczęścia!

Inspiracja przyszła od przyjaciółki. Kasia, dziękuję Ci za cudowny prezent! Bo to nie tylko książka, którą przeczytam i odłożę do kurzenia się na półkę. Zamierzam przeżyć razem z jej autorem 100 dni szczęścia. Wy też możecie! Na czym polega wyzwanie? Już piszę.

2016-01-07 22.20.43

Wszystko zaczęło się od szwajcarskiego Ukraińca imieniem Dmitry, który miał lub tylko wydawało mu się, ze ma depresję. Przyjaciele nie chcieli, by pogrążał się w tym stanie, więc postanowili udowodnić mu, że problemem nie jest depresja, ale to że Dmitry nie dostrzega swojego szczęścia! Przez sto dni mężczyzna zamieszczał zdjęcie upamiętniające jedną radosną chwilę, która go spotkała danego dnia. Jego profil na Instagramie miał wielu obserwatorów i ludzi, którzy w taki sam sposób chcieli odkurzyć w swojej głowie poczucie szczęścia i umiejętność cieszenia się tym, co mają. Jednym z takich naśladowców był Mateusz Grzesiak, który o swojej studniowej pogoni za szczęściem napisał książkę, która teraz leży obok mnie i stanie się drogowskazem dla moich poszukiwań. Mam nadzieję, że też Waszych :)

Nie chcę pisać, że każdy powinien być szczęśliwy i że każda depresja wynika tylko z braku doceniania otaczającego nas świata. Tak na pewno nie jest. Niemniej nie zaszkodzi tych promyków nadziei poszukać nawet w sytuacji, która na pierwszy rzut oka wydaje się fatalna. Sama zaczynam na poziomie co najmniej -2 w skali szczęścia od 1 do 10 :)

Wiem, że nie każdy czytelnik bloga ma konto na Facebooku, więc zdjęcia mojego codziennego szczęścia będę zamieszczała tutaj razem z zadaniem na dany dzień. Zadania to pomysł Mateusza Grzesiaka na jeszcze głębsze poszukiwania radości w naszym życiu i pozytywną zmianę. Będziecie ze mną i razem przeżyjemy te 100 dni? Mam nadzieję, że tak. Przygotujcie się, zaczynamy jutro!

Dużo uśmiechu dziś życzę Wam! :)

2016-01-07 22.22.36

P.S. Książka na pierwszej stronie posiada dedykację. Na przekór wszystkiemu, co się teraz u mnie w życiu dzieje, mam zamiar wdrożyć je w życie ;) Kasiu, dziękuję Ci za inspirację!

Podziel się z innymi
  •  
  •  
  •  

2 komentarze “Jak zrobić szczęście w 100 dni?”

  1. Katarzyna pisze:

    Milena,

    Ogólnie to ta książką ma Ci pomóc, żebyś była jeszcze bardziej szczęśliwa. Ja chętnie dołączę się do przeżywania z Tobą tych 100 dni:)

    1. withasmile.pl pisze:

      Haha! To zapraszam do spędzenia wspólnie dnia i zrobienia super fotki :) Może teatr? ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>