Przygotowania do 37. PZU Maratonu Warszawskiego czas zacząć!

zdj dziękuję

Kochani!

Na początku chciałam bardzo, bardzo i z całego serca podziękować Wam za wsparcie przy zbiórce na rzecz Fundacji Synapsis. Dzięki wpłaconym przez Was pieniądzom wspólnie pomożemy osoby cierpiącym na autyzm. Hasło: Biegam, bo pomagam nabiera realnych kształtów :) Moje serce przepełniło się radościom kiedy zorientowałam się, że już po 8 dniach na stronie zbiórki pojawiła się kwota 300 złotych niezbędna do tego, żebym otrzymała pakiet na 37. PZU Maraton Warszawski!!!

Nie pozostało mi zatem nic innego jak zacząć przygotowania do kolejnego maratonu! Na stronie withasmile.pl pojawił się już nowy zegar odliczający nieubłaganie czas do startu. Na dzień dzisiejszy wskazuje 80 dni. Na lodówce pojawiła się już rozpiska treningów, w szafie rzeczy do biegania latem, nowy bidon wygrany w konkursie na Face, a w głowie źródło nowej motywacji :D

rozpiska

Dla mnie na pewno kolejny maraton będzie trudniejszy. Wydawałoby się, że bogata w doświadczenie powinnam z większym luzem podejść do kolejnego startu. Przecież wiem co mnie czeka, mogę się do tego lepiej przygotować, wyeliminować błędy, które zrobiłam za pierwszym razem… Nic podobnego ;) Nie sprzyja mi lato i pewnie inaczej niż większość społeczeństwa marzę o powrocie zimy. I zwyczajnie wiem, z czym to się je! To dziwne i masochistyczne, o czym zaraz napiszę, ale to prawda. Maraton to jedno z najgorszych przeżyć w moim życiu… Po 30 kilometrze bolało mnie wszystko, marzyłam, żeby usiąść gdziekolwiek i rozpłakać się, żeby ktoś mnie przytulił i obiecał, że nie przebiegnę w życiu już żadnego kilometra. Ale z drugiej strony… uczucie, że robię coś, co teoretycznie powinno być nie do osiągnięcia, bo przerasta moje możliwości jest tak niesamowite i budujące, że będę biegać do końca świata i jeden dzień dłużej.

Mam nadzieję, że będziecie ze mną przez kolejne 3 miesiące przygotowań. Zaczynam dziś wieczorem! Pierwszy oficjalny trening na bieżni. Wiecie co najbardziej lubię w bieganiu? Że zmusza mnie do:

– wychodzenia z domu

– kontaktu w ludźmi i daje szanse za nowe znajomości :)

– dbania o dietę!

– utrzymuje moje ciało i ducha w dobrej kondycji <3

 

Często podkreślam, nie każdy musi biegać. Ale niech nikt nie myśli, że choroba może odebrać mu marzenia. Pokazuje to wiele osób chorych na stwardnienie rozsiane. Malować można ustami. Pisać wiersze stopą. Grać w rugby na wózku. Tylko trzeba chcieć poszukać nowych dróg, nowych rozwiązań w zderzeniu z trudną często rzeczywistością.

Churchill powiedział kiedyś, że pe­symis­ta szu­ka prze­ciw­ności w każdej okaz­ji. Op­ty­mis­ta widzi okazję w każdej przeciwności. Bądźcie optymistami!

robimy podziękowania

I jeszcze raz dziękuję Wam! Z całego serca. Ja i Chłopak. Nie chcę nikogo wymieniać, żeby nikogo nie pominąć ani nikogo nie wyróżnić. Dzięki blogowi poznałam wiele osób, które stały się moim wsparciem i inspiracją. Przez najbliższe trzy miesiące chciałabym poznać ich jeszcze więcej i dzielić się ich i swoim pozytywnym nastawieniem do świata. Ostatnio wyczytałam w magazynie „Charaktery”, że rozmowy z nieznajomymi podnoszą poziom szczęścia. Więc jeżeli będzie chcieli porozmawiać ze mną to piszcie! Kontakt w zakładce kontakt :)

Niech pozytywne myśli będą z Wami!

Podziel się z innymi
  •  
  •  
  •  

6 komentarzy “Przygotowania do 37. PZU Maratonu Warszawskiego czas zacząć!”

  1. Monika pisze:

    Podziwiam upór by przebiec maraton! :) Ja powoli zbieram się po rzucie i na razie stawiam na spacery ;] No i czas wyciągnąć rower po dwumiesięcznej przerwie:)

    1. withasmile pisze:

      Wiesz, że ja jeszcze nie byłam na wycieczce rowerowej w tym roku? To chyba właściwa już pora :D To nie jest Monika upór by przebiec maraton, tylko żeby spełnić marzenie. Ja z ostatniego rzutu wychodziłam prawie pół roku, a siłę dawała mi między innymi myśl, że znowu będę biegać. Każdy cel jest dobry, jeżeli motywuje nas do pracy. Tobie życzę mnóstwo siły! I udanych wypadów na rowerze ;)

  2. Kuba pisze:

    Trzymam kciuki za przygotowania i widzimy się na starcie!

    1. withasmile.pl pisze:

      Ja za Twoje przygotowania też! Do zobaczenia :)

  3. Kas pisze:

    No to powodzenia! Zdawaj relacje z treningów, chętnie poczytam o taktyce – zwłaszcza na ten tropikalny czas. Trzymaj się dzielnie i radośnie.

    1. withasmile.pl pisze:

      Ha! Na szczęście tropiki się skonczyły ;) Ale jak znowu nadejdą to dam znać jak z nimi walczę. Póki co cieszę się deszczem :) Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>