Smacznie zdrowych Wesołych Świąt!

2015-12-25 21.35.43

Myślicie „święta” i widzicie stół zastawiony pysznościami, których na co dzień nie ma w waszym jadłospisie i macie ochotę spróbować wszystkiego, najlepiej kilka razy? Jeżeli tak, to oznacza że tak jak ja uwielbiacie jeść :) Ale niestety nasz organizm nie zna pojęcie „urlop” ani L4, pracuje cały czas i nie lubi, kiedy nagle z dnia na dzień zmieniamy nasze żywieniowe nawyki i raczymy się to majonezem i ciastem, a na dokładkę piernikami z lukrem. Z drugiej strony, to święta. Sałatka warzywna musi być, podobnie pyszne ozdobione ciasteczka i inne potencjalnie niezdrowe rarytasy.

Ja od kilku lat walczę w domu z przekonaniem, że dobre znaczy niezdrowe i małymi kroczkami staram się wprowadzać zmiany, które skutkują niższą kalorycznością potraw bez utraty smaku i większymi walorami odżywczymi. Oczywiście, są tacy, którzy powiedzą że taka tradycja i że raz w roku można. Jestem zdania, że można, ale nie zaszkodzi wprowadzić kilka drobnych zmian, które wyjdą nam tylko na zdrowie :)

Śledź. Najlepsze co może spotkać nas na talerzu. To bomba witaminowa. Szczególnie poleca się osobom chorym na stwardnienie rozsiane, bo posiada najwięcej witaminy D spośród najczęściej spożywanych ryb. To tradycyjny produkt, z którego przygotowujemy wigilijne dania. Problemem są dodatki: nr 1 śmietana. Śledzik będzie najzdrowszy i nie mniej smaczny jeżeli po prostu zrobimy z niego tatar! Z grzybkami, na burakach, ze szczypiorkiem- dla każdego coś miłego. Najlepiej jeżeli będzie to śledź w oleju i jak najmniej zasolony, bo sól też nam nie sprzyja. Jeżeli już macie takiego osolonego, włóżcie go do mleka lub do nowej porcjo oliwy i będzie lepiej :)

Słodkości. Tu Was nie zaskoczę, ale uważam, że suszone owoce to też dobry deser i o ile zdrowszy! Ja w te Święta spróbowałam przemycić na deser moją wersję kuleczek z kaszy jaglanej. Kaszę ugotowałam w cynamonie i wanilii, żeby miała bardziej świąteczny smak. Suszone śliwki oblepiłam kulką z maku, na to nałożyłam kaszę i zrobiłam z tego sporą kulę, którą oblałam jeszcze roztopioną gorzką czekoladą z chilli. Całość posypałam granatem. Taka kulka pachniała, wyglądała i smakowała świątecznie :)

Jarzynowa sałatka. Nie można sobie wyobrazić zdrowszego dania niż mieszanka gotowanych pysznych warzyw. Wszystko pięknie do momentu, kiedy na stół wkroczy majonez (który jest nie tylko niezbyt zdrowy, ale moim zdaniem też niesmaczny ;) ). Najlepiej zastąpić go avocado. Sprawdza się ono w każdym daniu do którego do tej pory dodawaliśmy majonez. Będzie zdrowo i smacznie! A jak jakieś resztki owocu zostaną to można z niego zrobić Drogie Panie świetną maseczkę nawilżającą na twarz ;)

Spacer. Fajnie jest posiedzieć przy stole, ale ile można! Pogoda nam w tym roku wyjątkowo sprzyja, więc korzystajmy z tego i zabierzmy całą rodzę na spacer albo łyżwy. To urozmaici czas spędzony razem i po takich wysiłku na pewno będziecie mieli jeszcze większy apetyt na świąteczne potrawy i nie zostaniecie po świętach z pełną lodówką (Wy też tak macie?) :)

2015-12-24 00.42.45

Mam nadzieję, że mimo dość późnej pory publikacji postu (co wiążę się z zagubieniem w ferworze przygotowań komputera) ktoś skorzysta z moich rad. Jeżeli nie podczas tych świąt, to może na Nowy Rok albo za rok :)

Jeszcze raz, wszystkie najlepszego i uśmiechniętego dla Was i Waszych rodzin! 

Podziel się z innymi
  •  
  •  
  •  

2 komentarze “Smacznie zdrowych Wesołych Świąt!”

  1. JukkaSarasti pisze:

    Majonez – może być smaczny, np. deserowy Winiary (staram się nie pamiętać, że dziś to Nestle Winiary). W dodatku skład ma (na tle innych majonezów) całkiem przyzwoity. Jednak fakt, jak mi się zdarzy zjeść go czasem bez dodatku jogurtu (u mnie to raczej jogurt grecki bez mleka w proszku doprawiony majonezem) to już zdecydowanie za ciężko… A sałatkę jarzynową to można (zwłaszcza w Wigilię) zjeść po prostu z dobrym olejem. Budwigowy się nada.
    A słodycze to ja uwielbiam, więc mój organizm nie przeżywa szoku w Święta. Piekę kiedy chcę i mogę, trochę tylko modyfikując skład chemiczny, żeby mniej niezdrowe było. Ale takie życie bez słodyczy, to co to za życie?
    Z racji, że Święta minęły: szczęśliwego Nowego Roku. I tylu przebytych maratonów, na ile tylko zdrowie pozwoli.

    1. withasmile.pl pisze:

      Dla mnie majonez to jeden z absolutnie niezrozumiałych fenomenów ;)
      Zgadzam się, że czasami można pozwolić sobie na coś słodkiego, poza Świętami też, ale jednak ten koniec grudnia to czas wyjątkowego apetytu na wszystko co smaczne. Wtedy nie trudno o brak umiaru ;)

      Tobie też życzę udanego początku nowego roku! Niech spełnią się wszystkie marzenia i niech uda się zrealizować każde postanowienie noworoczne! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>