Triathlon w Gdyni: morze, stres oraz Marta i jej SM na starcie

IMG_8010

Rok temu podjęłam decyzję o starcie w zawodach triathlonowych w Gdyni. Kiedy ruszyły zapisy od razu zarejestrowałam sztafetę i mieliśmy nr 11. W sztafecie miałam za zadanie dobrze popłynąć. Zaznaczę, że nie znoszę pływać ale że nie mogę przegrzewać ciała, więc jazda na rowerze czy bieganie w upał sobie odpuściłam.

750m do przepłynięcia w morzu…. stres…. i kiepskie zarządzanie czasem, by się do zawodów przygotować ;)

Na rowerze jechał Paweł, a biegła Marta, moi ulubieni klubowicze z Klubu Zdrowego Stylu Życia :)

Kiedy nadszedł dzień wyjazdu, nie czułam jeszcze żadnego stresu, ale kiedy stanęłam na plaży ubrana w piankę i czepek serce zaczęło bić bardzo szybko. W momencie strzału i wbiegania do wody przez linię startu, myślałam tylko o tym że woda jest zimna…. bałam się spojrzeć na boje, które wyznaczały mi trasę do przepłynięcia.

Startowało mnóstwo osób i kocioł wywołany przez szum i fale i oczywiście kłębiące się masy ludzi wywołały u mnie lekką panikę i zaczęłam płynąć jak wszyscy kraulem choć planowałam mocniejszym moim stylem czyli żabką. Płynęła ze mną, a właściwie obok mnie, Katarzyna jako support, i co jakiś czas łapałam z nią kontakt wzrokowy. Było mi z tym lepiej. Po chwili się troszkę uspokoiło i miałam dość miejsca by zacząć płynąć żabką.

Bojki były na trasie dwie żółte, dwie czerwone i znów dwie żółte, a potem to już mała bojka kierująca do wyjścia z wody. Przy drugiej czerwonej zaczęłam się znów troszkę stresować, ponieważ zaczęłam tracić moc w prawej stronie ciała. Może to tylko wrażenie, ale tak mi się wydawało, opijałam się więcej wody, i wydaje mi się że wolniej płynęłam…. Zebrałam myśli i przypomniałam sobie z książki „Siła”. Słowa, że jeśli czegoś naprawdę chcę, a chciałam bardzo przepłynąć dystans, to muszę zamarzyć o tym, poczuć to i odebrać, bo jest moje… I wtedy ruszyłam do boju! Zamarzyłam płynąc tak, by szybciej przybliżała się bojka kierunkująca do wyjścia na brzeg. Kiedy to już miałam przed oczami, skupiłam się by poczuć radość, która ogarnie mnie kiedy poczuje już moje stopy na piasku. Ostatnią rzeczą było to, że naglę uświadomiłam sobie, że już jestem blisko mety. Poczułam przypływ energii i kiedy już byłam na lądzie miałam jeszcze jakieś 300 – 400 metrów do przebiegnięcia do strefy zmiany, gdzie czekał na mnie Paweł, by wyruszyć rowerem. Zaczęłam biec i miałam na twarzy uśmiech od ucha do ucha i piąstki zaciśnięte w kciuki :) bo udało mi się!

Dopłynęłam i dobiegłam, i byłam z siebie dumna :)

Zaskoczeniem dodatkowym było dla mnie to, że Kasia sprawdzając czasy zobaczyła nasz sztafetowy i nie dość, że wszystko wykonałam w ciągu 18 minut, to nasza sztafeta spośród wszystkich zgłoszonych, a chyba było około 34, była 14, zaś w Teamie Herbalife zajęliśmy miejsce drugie :)

Zawody niesamowite, energia, duch sportu, niesamowici zawodnicy i niesamowite pokonywane własne strachy na lachy :)

Kasia brała na drugi dzień udział już w dużo większych zawodach i około 8 godzin była w ruchu. Też pływała, rower i bieg po kolejny zrobiła, i jest naszą mistrzynią. Moją na pewno :)

Pozdrawiam :)

Marta

 

P.S. Więcej o tej niesamowicie upartej, zawsze uśmiechniętej i pełnej energii kobiecie będzie mogli przeczytać za kilka dni w wywiadzie. Już dziś serdecznie zapraszam do śledzenia wpisów. Warto, bo Marta to niezwykła osoba nie tylko ze względu na to, że nie daje się chorobie. A może ci, którzy interesują się tańcem już ją znają i wcale nie trzeba im jej przedstawiać? ;)

Podziel się z innymi
  •  
  •  
  •  

4 komentarze “Triathlon w Gdyni: morze, stres oraz Marta i jej SM na starcie”

  1. Irena pisze:

    Super, że dałaś radę!

    1. withasmile.pl pisze:

      Marcie należą się wielkie brawa!!! Tak jak całemu zespołowi, z którym startowała :)

  2. Monika pisze:

    mieszkam w Gdyni – widzę, że teraz tutaj urzedujesz:)

    1. withasmile.pl pisze:

      Ja nadal urzęduję w Warszawie, tylko sporo podróżuję. A Gdynia to piękne miasto, chętnie bym się przeprowadziła ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>