2016-02-03 13.30.31

Dzień ostatni. Bo szczęście to żyć w zgodzie z samym sobą :)

W pierwszych słowach chciałam Was przeprosić za moją długą nieobecność. Wynikała ona z dwóch rzeczy. Po pierwsze, studia i sesja, która w tym roku była wyjątkowo trudno i stresująca, bo to ostatni semestr i już niedługo (mam nadzieję) czeka mnie obrona. Nas samą myśl zaczynam się stresować ;) Drugi powód…

shutterstock_180191942-672x372

Dzień 12. Szczęście to wspieranie innych

Dzisiejszy powód do szczęścia wymaga kilku słów wstępu. Nie jest tak oczywisty jak stan błogiego lenistwa i zadowolenia po zjedzeniu lodów na kanapie przed TV, ale nie daje też skutków ubocznych w postaci nieplanowanej zmiany rozmiarów spodni ;) Jest zatem zdrowy, można go używać bez obawy o niechciane konsekwencje i…

2016-01-20 11.19.31

Dzień 11. Czasami szczęście to kwestia przypadku

Czasami człowiek musi, bo inaczej się udusi. I ja właśnie musiałam odpocząć od Face i bloga. Ostatnie dni spędzam w ten sam sposób: praca, po pracy do biblioteki, potem już tylko do domu, zjem obiad, znowu się uczę i idę spać :) Czytam codziennie jeden rozdział „Jak się robi szczęście…

2016-01-17 12.11.25

Dzień 8. Zima <3

Nic dodać, nic ująć- szczęście dnia ósmego to śnieg i piękny widok za oknem. Dokładnie to widzę, kiedy rano otwieram oczy i patrzę przed siebie. Uwielbiam zimę! Za śnieg, lodowiska, ale przede wszystkim za niskie temperatury i to cudowne uczucie, kiedy na dworze uprawia się jakiś sport i jednocześnie jest…

2016-01-16 10.30.17

Dzień 7. „Będę go zjadł”

Dzień 7. „Będę go zjadł” Jakiś czas temu poskarżyłam się, że mam problemy z pamięcią i koncentracją, że czasami brakuje mi sił nawet na wstanie z łóżka. Testuję różne leki, ale żadne nie pomagają na tyle, żeby mogła określić swój stan jako dobry. Ale przecież nie samymi lekami człowiek może…

2016-01-15 10.53.59

Dzień 6. Warsztaty biegowe

To niesamowite, ale mam wrażenie jakby książka podążała za mną, a nie ja za nią. „Szczęście do aktywność fizyczna”- oto tytuł kolejnego rozdziału, a moje zdjęcie pochodzi z… Sklepu Biegacza! Czy to przypadek? Nie sądzę ;) Przed świętami postanowiłam zrobić sobie prezent i wykupiłam uczestnictwo w warsztatach biegowych. Pierwsza ich…

2016-01-13 21.48.22

Dzień 5. Runmageddon!

Długo zastanawiałam się- czy Runmageddon to bieg? Przecież miałam nie biegać, bo kolana, bo czasami lepiej sobie odpuścić… Później obejrzałam filmiki i jasno z nich wynika, że więcej tam czołgania się, wpisania i fruwania niż biegania, co już dało mi do myślenia. Później otworzyłam maila z wiadomością, że w czerwcu…

2016-01-13 09.45.54

Dzień 4. Basen

Po długich przemyśleniach, przymiarkach do pływania w wannie i pożegnaniu z rodzicami postanowiłam pójść na basen i było… super!!! Nic dodać, nic ująć. Nie utonęłam, zmęczyłam się, włosy nie były aż tak mokre,  a dzięki kamuflażowi nikt mnie nie pozna ;) Była ze mną koleżanka-ratownik, więc czułam się bezpiecznie i…

2016-01-11 20.34.37

Dzień 3. Będę jeździć do Lublina :)

Zastanawiałam się co dziś sprawiło mi większą radość- zakupienie przez Tatę płyty Organka czy wysłanie zgłoszenia na studia. Padło jednak na studia, bo to jeden z punktów na mojej liście marzeń na 2016 (ale post piszę przy dźwiękach płyty). Nagrodą będę podróże do Lublina co dwa tygodnie. Na swój sposób…

2016-01-10 16.33.35

Dzień 2. Polska!!!!!!!!!!!! Biało-czerwoni!!!

U nas w domu tradycja kibicowania polskim sportowcom jest silnie zakorzeniona. Kiedy skakał jeszcze Adam Małysz, Tata wychodził razem z nim z progu i pomagał mu w utrzymywaniu odpowiedniej postawy w locie. Jedyna różnica między Tatą w Adamem jest taka, że Tata wychodził z fotela i lądował w okolicy telewizora…